Estoński CIT w polskich firmach – co może zmienić?

Uważasz ten artykuł za przydatny?
Udostępnij go znajomym:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on pocket
Co estoński CIT oznacza dla polskich przedsiębiorstw i kto skorzysta na nowym rozwiązaniu? Poznaj kryteria, jakie powinna spełniać Twoja działalność, aby rozliczać się zgodnie z ustawą o CIT.

Rozwiązanie, które zamierza wdrożyć rząd, obowiązuje już od 2000 roku w Estonii – stąd też jego nazwa. Jego istota polega na tym, że firmy nie płacą podatku dochodowego w ramach miesięcznych / kwartalnych zaliczek ani nie rozliczają się z niego rocznie (tak jak to ma miejsce obecnie). Są do tego zobowiązane dopiero w momencie wypłaty zysku na rzecz swoich wspólników, na przykład w postaci dywidendy. Warto odnotować, iż w Estonii wskazana preferencja obejmuje w zasadzie wszystkie podmioty.

Dla kogo estoński CIT w Polsce?

Według zapowiedzi Ministerstwa Finansów, w Polsce ze zmiany w podatku dochodowym od osób prawnych skorzystać mają spółki kapitałowe sektora MŚP (spółki akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością), w których wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne. Szacunki wskazują, iż takich podmiotów w Polsce jest ok. 200 tys.

Ponadto, zaproponowano wstępną listę kryteriów, których łączne spełnienie będzie warunkowało możliwość zastosowania alternatywnego, preferencyjnego reżimu CIT:

  • przychody na poziomie mniejszym niż 50 mln zł rocznie,
  • brak udziałów w innych podmiotach,
  • zatrudnianie co najmniej 3 pracowników (poza udziałowcami),
  • przychody operacyjne przewyższają przychody pasywne,
  • wykazywanie nakładów inwestycyjnych.

Jak spółki będą korzystać z estońskiego CIT?

Ministerstwo Finansów zapowiada, że estoński CIT będzie dostępny dla podatników w dwóch wariantach – „pełnym” oraz „częściowym”. W pierwszym, opodatkowane podatkiem dochodowym od osób prawnych zostaną wyłącznie dystrybuowane przez spółkę dochody. W drugim, zakładającym zachowanie standardowego modelu rozliczeń podatkowych, spółka będzie mogła zaliczać do kosztów uzyskania przychodów odpisy na specjalny rachunek inwestycyjny, co pozwoli na osiągnięcie analogicznego efektu ekonomicznego jak w przypadku wariantu pierwszego.

W założeniu, wybór systemu estońskiego (w jednym z dwóch wariantów) będzie umożliwiał korzystanie z preferencyjnych zasad opodatkowania w okresie 4 lat (z możliwością przedłużenia na kolejne 4-letnie okresy). Niespełnienie kryterium przychodowego w danym roku podatkowym nie będzie oznaczać automatycznego powrotu do ogólnych zasad rozliczania podatku dochodowego.

Jakie korzyści przyniesie estoński CIT?

Dzięki odroczeniu płatności podatku dochodowego od osób prawnych, właściciele spółek będą mogli inwestować wypracowane nadwyżki finansowe w rozwój własnych przedsiębiorstw. Ministerstwo Finansów przewiduje, że wprowadzenie tzw. estońskiego CIT-u zwiększy innowacyjność firm, poprawi ich płynność finansową, a także wzmocni odporność na dekoniunkturę.

Jak pokazują doświadczenia estońskie, rozwiązanie korzystnie wpływa na gospodarkę, przede wszystkim w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Śladem Estonii podążyły już m.in. Gruzja, Łotwa oraz Niemcy. Pytanie, jak tzw. estoński CIT sprawdzi się w Polsce?

Atuty i ograniczenia nowego rozwiązania

Wdrożenie estońskiego CIT na grunt rodzimego systemu podatkowego ma na celu zniesienie bariery niedokapitalizowania, która sprawia, że przedsiębiorstwa z sektora MŚP za mało inwestują w produktywność i rozwój. Nowe rozwiązanie ma uodpornić firmy – oraz całą gospodarkę – na pogorszenie koniunktury, a także doprowadzić do zwiększenia liczby miejsc pracy. Sprawić, że Polska stanie się atrakcyjniejsza dla inwestorów.

Warto pamiętać, że w przypadku Estonii odroczony CIT jest elementem całego systemu podatkowego, bardzo odmiennego od obowiązującego w naszym kraju. To, jak się przyjmie w Polsce, zależy od konkretnych rozwiązań, które zaproponuje rząd i przyjmie parlament. Wdrożenie estońskiego CIT może np. wywołać wątpliwości dotyczące równego traktowania podmiotów gospodarczych – ograniczenie prawa do korzystania z odroczenia CIT do podmiotów spełniających wymienione kryteria zwiększy bowiem ich konkurencyjność.

Z doświadczeń innych państw wynika, iż wprowadzenie odroczonego CIT może spowodować istotny spadek dochodów budżetu państwa w perspektywie 2-3 lat, przy czym strata ta powinna zostać wyrównana zwiększonymi wpływami w późniejszym okresie. Bazując na ubiegłorocznych danych operacja wprowadzenia estońskiego CIT w Polsce ma kosztować Skarb Państwa ok. 3,5 mld zł.

*Aktualizacja

Dnia 31.07.2020 na stronie Ministerstwa Finansów pojawił się wpis zawierający konkretny projekt zmian ustawy o CIT wprowadzających estoński podatek dochodowy.

Projekt zmian nie odbiega od wcześniejszych zapowiedzi, także w kontekście niekorzystnych dla podatników wyłączeń od możliwości zastosowania tego modelu opodatkowania.

Doprecyzowano minimalne progi wzrostu nakładów inwestycyjnych, które wynoszą:

  • 15 proc. (nie mniej niż 20 tys. zł) w okresie dwuletnim lub
  • 33 proc. (nie mniej niż 50 tys. zł) w przypadku dużych inwestycji w ciągu czterech lat.

Z lektury zamieszczonego pliku dowiadujemy się, że przychody pasywne (z odsetek, wierzytelności) nie mogą wynosić więcej niż połowę przychodów ogółem. Z możliwości zastosowania podatku estońskiego zostaną wyłączone przedsiębiorstwa finansowe, instytucje pożyczkowe, firmy działające w specjalnej strefie ekonomicznej, będące w stanie upadłości lub likwidacji, utworzone w wyniku podziału lub połączenia.

Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie Ministerstwa Finansów w liczącym ponad 50 stron opracowaniu. Jak zaznacza samo Ministerstwo do projektu można składać uwagi i opinie do dnia 23 sierpnia 2020 na wskazany adres mailowy.

Adrian Kęmpiński
Starszy specjalista ds. doradztwa podatkowego

Uważasz ten artykuł za przydatny?
Udostępnij go znajomym:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on pocket

Potrzebujesz doradcy podatkowego?

One Response

  1. Pomijając że to karykatura estońskiego CIT, to jeszcze ograniczenia i zapisy, które rzecz jasna będą ocenne przez urzędnika i jego widzi mi się. Założenia i ograniczenia które w rezultacie niewiele dadzą. Przytoczone koszty 3,5MLD zł to drobiazg w przychodach Państwa ale TVPiS, jak pokazuje historia, z punktu widzenia partii, dobrze wydane pieniądze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Głodny wiedzy?

Zobacz co przygotowali Nasi Eksperci

Bądź na bieżąco z praktyczną wiedzą prawno-podatkową.

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj lekkostrawne materiały o tym jak w bezpieczny sposób płacić mniejsze podatki.

Bądź na bieżąco z praktyczną wiedzą prawno-podatkową.

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj lekkostrawne materiały o tym jak w bezpieczny sposób płacić mniejsze podatki.

Bądź na bieżąco z praktyczną wiedzą prawno-podatkową.

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj lekkostrawne materiały o tym jak w bezpieczny sposób płacić mniejsze podatki.

Głodny wiedzy? Zobacz, co przygotowali nasi eksperci