Jak opodatkowana jest praca na czarno?

Tagi

Uważasz ten artykuł za przydatny?
Udostępnij go znajomym:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on pocket
Czy praca na czarno faktycznie jest nieopodatkowana? Może na pierwszy rzut oka brzmi to absurdalnie, ale szara strefa wcale wolna od podatków nie jest, a przynajmniej nie w większości przypadków…

Zatrudnienie w szarej strefie kojarzy się zwykle z wielką oszczędnością podatkową. Stąd wielu pracodawców i niektórzy pracownicy naprawdę ochoczo podchodzą do tego typu praktyk. Oczywiście zgodnie z dewizą “Jedyne słuszne podatki to brak podatków!” można by uznać, że to podejście jak najbardziej słuszne. Należy jednak w tym momencie zadać fundamentalne pytanie: czy praca na czarno faktycznie jest nieopodatkowana? Może na pierwszy rzut oka brzmi to absurdalnie, ale szara strefa wcale wolna od podatków nie jest, a przynajmniej nie w większości przypadków.

Jak nie płacić podatków?

Kiedyś ze znajomym stworzyłem pewien eksperyment myślowy. Czy można żyć w cywilizowanym kraju europejskim i nie płacić podatków? Praca na czarno? To za mało. A zakupy w sklepach? Paliwo, energia elektryczna, papierosy, alkohol? VAT i akcyza wydają się nieuniknione. No i wypada gdzieś mieszkać – podatek od nieruchomości. Żyć z oszczędności na lokacie? Zyski kapitałowe. Przejadać odziedziczony majątek? Nawet jeżeli dziedziczymy jako osoba zwolniona z podatku od spadków i darowizn, to jak go przejadać, skoro nie da się nic bez podatku kupić?

Sieć powiązań wydaje się niezwykle szczelna. Wygląda na to, że każdy płaci podatki, niezależnie od tego, jak bardzo chciałby tego uniknąć. Nawet jeżeli uda mu się uwolnić od tego dochody, pozostaje jeszcze wiele innych sfer życia. Nawet pustelnik żyjący w lesie w szałasie raczej nie uniknie podatków, a przynajmniej nie do końca. Może dopadnie go podatek od darowizn? Może od czasu do czasu coś kupi w sklepie?

Brutto na czarno, czyli skąd się bierze wypłata

W niektórych przypadkach pensja wypłacona na czarno jest wolna od podatków dochodowych. Jednak sytuacja ta ma miejsce jedynie, gdy również przedsiębiorca działa wyłącznie w szarej strefie. Jest to sytuacja mniej typowa – w niewielu branżach da się wciąż w miarę rozsądnie funkcjonować “na czarno”. 

Jak wygląda jednak sytuacja, w której nasz pracodawca działa legalnie, a jedynie my jesteśmy zatrudnieni w szarej strefie? Najlepiej będzie tę symulację przeprowadzić na konkretnym zestawie danych, przyjmując pewne założenia początkowe, żeby nie budować zbyt rozbudowanych teoretycznych modeli. Przez analogię można będzie wówczas policzyć, jak sytuacja wyglądałaby w innych, analogicznych przypadkach.

Załóżmy, że dostajemy od przedsiębiorcy 5.000 złotych. Podatku nie zapłacimy, w końcu to szara strefa, nie ma mowy o żadnych składkach i ubezpieczeniach społecznych. Przedsiębiorca niech będzie opodatkowany liniowo. No ale zaraz, po co ta zmienna? W końcu mówimy o naszej sytuacji, nie jego. Nie do końca – przecież składki też są teoretycznie po stronie przedsiębiorcy.

Kiedy pensja pomniejsza zysk, a nie zwiększa kosztów 

Niech nasz teoretyczny przedsiębiorca wypracuje zysk na poziomie 30.000 złotych brutto. Zapłaci 5.700 złotych podatku dochodowego, na rękę zostanie mu 24.300 złotych – i dopiero z tego wypłaci nam wynagrodzenie. Realnie więc zarobi 19.300 złotych.

Jak wyglądałaby sytuacja w bardzo uproszczonym modelu, w którym tylko przedsiębiorca płaci podatek dochodowy? Otóż nasz przedsiębiorca wypracował by 25.000 złotych zysku brutto, od czego zapłaciłby 4.750 złotych podatku i osiągnął realny dochód na poziomie 20.250 złotych. Ten mocno uproszczony model wydaje się absurdalny, bo pomija składki i podatek dochodowy po stronie pracownika… Ale czy na pewno nie zdarza się w praktyce?

Praca młodego studenta jest lepsza niż praca na czarno

Okazuje się, że ten teoretyczny model może wystąpić w praktyce, a zatrudnienie legalne będzie tańsze dla pracodawcy niż nielegalne. Wymaga to jednak kilku dodatkowych założeń odnośnie tego kogo i jak zatrudnimy. Biorąc pod uwagę stan prawny na październik 2020 roku, studenci poniżej 26 roku życia, są takim modelowym pracownikiem. 

Po pierwsze, ze względu na status studenta i typ umowy, zwolnieni są z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Przez wiek zostali podmiotowo zwolnieni z podatku dochodowego od osób fizycznych. Jednocześnie dla przedsiębiorcy jest to koszt uzyskania przychodu, obniżający podstawę opodatkowania podatkiem dochodowym.

Nie student, nie młody, nie na zleceniu…

Przy wynagrodzeniu 5.000 złotych netto, kwota brutto naszego wynagrodzenia wyniesie 7.488,61 złotych. Łączny koszt pracodawcy natomiast wyniesie aż 9.272,02 złotych. Tak ogromnej dysproporcji oczywiście nic już nie zrównoważy, a praca “na czarno” jawi się jako o wiele tańsza alternatywa. Pojawia się w związku z tym oczywiste pytanie – kto i po co doprowadził do tego, że tak bardzo nie opłaca się pracować na legalnych umowach?

Aleksander Serwiński
Kierownik, Dział Ulg Podatkowych

Uważasz ten artykuł za przydatny?
Udostępnij go znajomym:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on pocket

Potrzebujesz doradcy podatkowego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Głodny wiedzy?

Zobacz co przygotowali Nasi Eksperci

Bądź na bieżąco z praktyczną wiedzą prawno-podatkową.

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj lekkostrawne materiały o tym jak w bezpieczny sposób płacić mniejsze podatki.

Bądź na bieżąco z praktyczną wiedzą prawno-podatkową.

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj lekkostrawne materiały o tym jak w bezpieczny sposób płacić mniejsze podatki.

Bądź na bieżąco z praktyczną wiedzą prawno-podatkową.

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj lekkostrawne materiały o tym jak w bezpieczny sposób płacić mniejsze podatki.

Głodny wiedzy? Zobacz, co przygotowali nasi eksperci